Drwal. Miłość która narodziła się z natury - K. N. Haner


Drwal
Miłość która narodziła się z natury 
Autor: K.N. Haner
Kategoria: Literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Editiored
Liczba stron: 304
Data wydania: 27 maja 2019



Lekka książka autorstwa Kasi Haner, która wprowadzi nas w świat ciszy i spokoju w przytulnym domku w lesie. Cisza nie potrwa długo, gdy na drodze mężczyzny pojawi się młoda dziennikarka.
 
Na samym początku w prologu opisany jest pożar domu, a pierwszy rozdział zaczyna się od słów: 
"Kilka miesięcy wcześniej... " co jest dla mnie irytujące ponieważ prolog powinien opowiadać co się stało przed tą historią. Dodatkowym faktem jest to że poprzez prolog który napisała nam autorka, cała treść książki została nam zdradzona i wiemy już jak wszystko się potoczy. 
 
Prolog (stgr. πρόλογος prologos) – wstępna, wyodrębniona część utworu dramatycznego lub narracyjnego, zawierająca relację o faktach poprzedzających zawiązanie akcji; prologiem nazywa się też autorski komentarz poprzedzający utwór.   Źródło: Wikipedia
 
Zaczynając od początku. Książka opowiada historię mężczyzny, który po zdradzie swojej partnerki postanowił kupić domek w lesie i żyć tam w samotności. Jego pasją jest rzeźbienie w drewnie, co jest też jego źródłem dochodów. W swojej "samotni" posiada również dwa dorosłe Husky i cztery młode szczeniaki

Pewnego dnia codzienny rytuał drwala przerywa niespodziewany przyjazd pewnej dziewczyny. Na pozór zwykła kobieta okazuje się dziennikarką, która błaga Jasona o wywiad, ponieważ od tego zależy jej praca. Po uporczywych błaganiach Samanty bohater zgadza się odpowiedzieć na kilka pytań. Jego cierpliwość nie trwa wiecznie, kobieta szybko wyprowadza go z równowagi, po czym odjeżdża.
 
Następnego dnia gdy bohater wyjeżdża na miasto, po drodze zauważa staranowany samochód. Podczas wczorajszej burzy, drzewo przewróciło się na jadący tam pojazd. Jak się okazuje w środku jest kobieta, która wczoraj odwiedziła Jasona. Na szczęście bohaterka nie odniosła poważniejszych obrażeń. 
Nie mając wyboru kobieta musi zostać u Drwala w gościnie. Ulewa dodatkowo zalała drogi, blokując dojazd do najbliższego miasta. Przymusowy urlop jest miłą odmianą dla Samanty, oraz dla Jasona.Wieczorem postanawiają razem obejrzeć Grę o Tron, a następnego dnia jedzą wspólnie śniadanie, co zbliża ich do siebie. Mężczyźnie coraz bardziej zaczyna podobać się Samanta. Jak tylko nastaje taka możliwość dziewczyna jak najszybciej odjeżdża, pozostając pod presją jej szefa.
 
Bohaterowie komunikują się przez email. Zaczyna rodzić się w nich uczucie, więc Jason postanawia zrobić jej niespodziankę pakując się i jadąc do niej.


Na miejscu czeka go jednak niemiła niespodzianka. 
Załamany bohater zaraz po powrocie do domu postanawia przeprosić mamę, za to że nie odzywał się kilka dobrych lat. Wysyła jej wielki bukiet białych róż. Niespodziewanie następnego dnia w drzwiach Jasona pojawia się Samanta. Bohater nie jest zadowolony z tego faktu, nie daje jej dojść do słowa, aż do momentu gdy zauważa wielkiego siniaka pod jej okiem. 
Dziewczyna została pobita, jak się potem okazuje przez jej szefa. Jak tylko zabiera ją do środka, aby ją opatrzyć.
Owa sytuacja strasznie mnie zdenerwowała, ponieważ zamiast zapytać co się stało, bohater uprawia z nią seks. Skoro po dwóch spotkaniach bohater mówi, że Samanta jest jego życiową miłością, to musi mieć strasznie niską samoocenę o sobie. Dopiero później dowiadujemy się historii związanej z stażem.
Bohaterowie razem jadą do NY, aby zakończyć staż Samanty. Okazuje się że szef zablokował jej kartę kredytową, oraz zmienił zamki w jej mieszkaniu. Oboje nocują więc w hotelu. Dziewczyna cały czas boi się że Redaktor ją zniszczy. Bohaterka staje się coraz bardziej irytująca, w pewnym momencie jakby nigdy nic Samanta mówi Jasonowi że to wszystko zostało zagrane specjalnie.
Tutaj mój poziom irytacji osiągnął szczyt. Bohater po prostu wraca sobie do domu. Gdzie się podziała ta jego życiowa miłość? Ta walka i zawziętość? Nagle zniknęły?  Po powrocie do domu dowiaduje się od ojca że jego mama nie żyje od kilku miesięcy.

Akcji w książce jest o wiele więcej. Czy los da bohaterom drugą szansę?
Zakończenie książki nie spodobało mi się. Oczywiście już od pierwszych stron było wiadomo jak akcja dalej się potoczy. Pomysł na książkę był naprawdę dobry, ale dużo mi w niej zabrakło.
Mimo to książkę czyta się naprawdę lekko, co jest jej plusem. Myślę że gdyby ją troszkę dopracować, była by naprawdę jedną z lepszych książek.

Dziękuję Wydawnictwu Editio Red za możliwość przeczytania książki i zostawiam ocenkę 5/10

1 komentarz:

Pages