Słodki drań- Penelope Ward & VI Keeland


Słodki drań
Autor: Penelope Ward & VI Keeland
Kategoria: Literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Editiored
Liczba stron: 295
Data wydania: 12 marzec 2019
Przepiękny lekki romans, który rozbawia po pachy, jednocześnie doprowadzając do łez. Szybko się czyta, bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, a historia zawarta w książce jest niepowtarzalna.
Czytając poprzednie książki tej autorki, nie jestem zawiedziona. Doskonale wiedziałam, że otrzymam to, co chciałam. Autorka ma swój styl pisania, który uwielbiam.

Głównymi bohaterami książki jest Aubrey, oraz Chanse. Kobieta jest rudowłosą pięknością o zielonych oczach pracuje jako prawniczka.  Właśnie spakowała  wszystkie swoje rzeczy, aby wyjechać w nieznane, po rozstaniu z partnerem. Chance jest zarozumiałym i arogandzkim przystojniakiem, który poprzez kontuzję nie zdołał rozwinąć swojej karierysportowej.

Ich spotkanie następuje na stacji benzynowej, w sklepiku.  Bohater jest dla kobiety bardzo niemiły i pewny siebie. Wyjeżdzając, kawałek dalej psuje się jego motocykl. W tym samym momencie kobiecie w samochodzie psuje się koło. Chance oferuje jej wymianę koła, w zamian za podwózkę do Kaliforni. Nie mając innego wyjścia bohaterka przystaje na tę propozycję.

Podróż zakłóca im jednak telefon Aubrey, który nieustannie dzwoni. Jest to Harry- były partner kobiety. Nowy pasażer podróży bez skrupółów nagle odbiera jedno z połączeń słowami: "- Harry, co słychać, brachu?" Mimo iż nie zna rozmówcy po drugiej stronie telefonu.




Po kilku godzinach nieustannej podróży, bohaterowie postanawiają udać się do hotelu, aby odpocząć. Następnego dnia przy śniadaniu, kobieta opowiada, co było powodem jej aktualnej wyprowadzki.
W ciągu dalszej podróży Chance zaczyna przeszukiwać rzeczy które zabrała ze sobą Aubrey.
(Nie powiem co tam znajduję, jak przeczytacie to zobaczycie)


Nagle dochodzi do wypadku. Bohaterom na szczęście nic się nie stało, lecz potrącili... kozła. Kobieta nie chcą zostawić go samego na pastwę losu, ładuje nowego pasażera ich podróży do samochodu na tylne siedzenie, zapina je pasami i zawozi do weterynarza. Jak później się okazuje, poza nie została potrącona, tylko zemdlała ze stresu. Na dodatek jest ślepa. Razem więc podróżują we trójkę.
Wiedząc, że żaden hotel w okolicy nie przyjmnie ich z kozą na nocleg, postanawiają zrobić sobie biwak. Po zakupie namiotu oraz środków potrzebnych na biwak, przesypiają kolejną noc.

Podróż mija im w coraz lepszej atmosferze. Po drodze odwiedzają przepiękny kanion. Nie chcąc spędzać kolejnej nocy na biwakowaniu, zatrzymują się w ekskluzywnym hotelu, postanawiając przemycić kozę, oraz zakupić jej taśmę klejącą i pampersy.
Jednak wspólna wycieczka powoli dobiega końca.


Nie chcąc się tak szybko rozstawać, para postanawia odwiedzić Las Vegas, gdzie szalejąc pod wpływem alkoholu biorą "Ślub na niby". Następnie spędzają pełną gorących emocji i wrażeń noc w hotelu. Historia nie kończy się jednak szczęśliwie, to jeszcze nie koniec, a może właśnie koniec?

Bohaterka budzi się sama w hotelu, po Chance nie zostało ani śladu. Mężczyzna zabrał wszystkie swoje rzeczy i zniknął zostawiając ją bez żadnego słowa, czy chodź by liściku. Aubrey sześć godzin w hotelowym holu czeka na bohatera, lecz słuch po nim zaginął.

Byłam bardzo zła na bohatera, wręcz kipiałam złością, lecz patrząc na to iż zostało jeszcze pół książki pomyśłałam " o nie... tak to nie może się skończyć"
Następuje druga część książki. Gdzie wszystko od tego momentu opisywane jest z punktu widzenia mężczyzny. Jak się dowiadujemy, Chance zaraz po wyjściu z hotelu zaczął swoją dwuletnią odsiadkę w więzieniu, a gdy tylko wyszedł postanowił odszukać kobietę. Gdy tylko ją odnalazł, nie poszedł do niej bezpośrednio, tylko postanowił ją śledzić, aby dowiedzieć się o niej coś więcej.
Aubrey posiada mały drewniany domek gdzie mieszka.... Gulasz, czyli koza, która towarzyszyła im podczas podróży. Mimu upływu lat kobieta  nie zostawiła zwierzęcia. Ma również dobrą prace jako prawnik w biurze.


Nieoczekiwanie ich drogi krzyżują się w pewniej kawiarni w Starbucks, co jest wielkim szokiem dla kobiety. Zostawiając Chanca bez słowa ucieka do swojego biura. Po kilku dniach jednak postanawia się do niego odezwać, pisząc sms-y. Mężczyzna po kilkunastu dniach otrzymuję ofertę pracy w kampanii reklamowej, co wymaga konsultacji z prawnikiem. Wykorzystuje tą sytuację, aby spotkać się z Aubrey w jej biurze. Gdy dochodzi do ich spotkania, Chance usilnie próbuję wytłumaczyć bohaterce co było powodem jego dwuletniego zniknięcia bez słowa. Lecz czy kobieta będzie chciała go wysłuchać? Jak dalej potoczy się los?

Książkę czytało mi się jednym tchem. Jest w niej bardzo dużo momentów, gdy czytając śmiałam się na głos. Nie zabrakło także łez. Jeśli chcesz dowiedzieć się co było dalej, koniecznie sięgnij po książkę, a gwarantuję Ci, że się nie zawiedziesz. Nie rozumiałam kilku faktów w książce, ale nie przeszkadzają one w czytaniu książki.

Bardzo dziękuję wydawnictwu Editio red, dzięki któremu mogłam przeczytać książkę.
 Zostawiam ocenkę 7/10 
  

1 komentarz:

  1. Mało sięgam po takie książki, ale może kiedyś jak będę miała czas to przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Pages